wtorek, 24 kwietnia 2012
Hiszpan eliminuje Barcelonę, Hiszpan bohaterem Chelsea !
Prawdziwy dramat przeżyliśmy dzisiaj na Camp Nou. Mimo dominacji Barcelony i gry z przewagą jednego zawodnika to jednak do Monachium udadzą się zawodnicy Roberto Di Matteo. Wiarę w wywalczenie awansu do finału przywrócił piłkarzom z Londynu Ramires trafiając w doliczonym czasie pierwszej połowy.
środa, 18 kwietnia 2012
Tak się gra z Barceloną. Chelsea pokonuje wielką Katalonie!
Patrząc przez pryzmat całego spotkania pomiędzy Chelsea, a Barceloną można wyróżnić wielu zawodników. Wielu piłkarzy, którzy od początku do końca meczu spełnili w stu procentach założenia Di Matteo. Jednak głównym kluczem do zwycięstwa dzisiaj była konsekwencja, która nie opuszczała dzisiaj "The Blues". Gdybyśmy mieli wyróżniać piłkarzy, którzy dzisiaj zrobili kawał dobrej roboty to na pierwszym miejscu trzeba jasno postawić Didiera Drogbę. Były reprezentant Wybrzeża Kości Słoniowej grał za równo w ataku, jak i w obronie. Potrafił leżeć na boisku 5-6 razy i do tego strzelić bardzo ważną bramkę dla Chelsea. Bramkę, która na dzień dzisiejszy daje upragniony awans do finału Ligi Mistrzów. Upragniony tym bardziej, że przeciwnikiem jest Barcelona. Kataloński zespół nie miał dzisiaj nic do powiedzenia. Gdy jednak dochodził do głosu to piłka zatrzymywała się na słupku lub na poprzeczce. Świetnie w bramce spisywał się także Petr Cech, który według Bożydara Iwanowa (komentator Polsatu) został uznany najlepszym zawodnikiem spotkania. Di Matteo zrobił wielki krok do tego, aby pokonać Barcelonę. Następny krok jest jednak o pół metra dłuższy. Na swojej drodze musi ominąć jeszcze przeszkodę zwaną Camp Nou. Jednobramkowe prowadzenie z pierwszego meczu daje zaliczkę. Ta zaliczka jednak ma większą miarę psychologiczną, niż sportową. Kto wygra tą batalie dowiemy się po dwumeczu. Po pierwszym spotkaniu to jednak konsekwencja wygrywa z geniuszem futbolu. Z niecierpliwością czekamy na rewanż! Drogba 45'
poniedziałek, 16 kwietnia 2012
Nominacje do nagrody Piłkarza Roku według PFA
Dnia dzisiejszego Zawodowy Związek Piłkarzy (PFA) ogłosił nominacje do nagrody piłkarza roku. Ze wszystkich podanych nazwisk największą szansę na zgarnięcie nagrody ma Robin Van Persie. Za niecały tydzień poznamy laureatów plebiscytu, który odbędzie się w Londynie (22 kwietnia), a oprócz wymienionego wyżej Holendra na taką nagrodę mogą liczyć chociażby Aguero, lub David Silva. Dwaj zawodnicy Manchesteru City stanowią o sile tego zespołu, jednak to właśnie Van Persie strzela i asystuje w Arsenalu Londyn. Co ciekawe na liście znalazł się tylko jeden bramkarz Joe Hart, a miejsca brakło dla Wojciecha Szczęsnego. Piłkarz roku wg PFA: Młody piłkarz roku wg PFA:
Podsumowując największą ilość nominacji dostała drużyna Manchesteru City, która ma ich aż cztery. Na drugim miejscu według wspomnianych szans ma Tottenham (3). Wydaje się być jednak, że to Arsenal Londyn zdobędzie chociaż jedno wyróżnienie. Wszystko za sprawą Van Persiego, który ma na swoim koncie już 27 bramek w 34 meczach. Kto wygra, dowiemy się 22 kwietnia, gdzie gala nagrody Piłkarza Roku według PFA odbędzie się w Londynie.
niedziela, 08 kwietnia 2012
Premier League: Arsenal lepszy od City
Od 37 lat Manchester City nie potrafił pokonać w lidze Arsenalu na wyjeździe. Niegdyś Higbury, a teraz Emirates Stadium stało się twierdzą nie do przejścia dla podopiecznych Manciniego. Twierdza ta, na której zatrzymali się zawodnicy City jest na tyle istotna, że dzięki dzisiejszej porażce "The Citizens" prawdopodobnie Manchester United sięgnie po mistrzostwo ligi. Bohaterami dzisiejszego spotkania bez wątpienia były dwie osoby. Mikel Arteta poprowadził drużynę Arsenalu do wielkiego i w pełni zasłużonego zwycięstwa. Natomiast po drugiej stronie barykady zdecydowanym antybohaterem został Mario Balotelli. Włoch trzykrotnie potrafił wejść zawodnikom Kanonierów na wyprostowanej nodze, a w samej końcówce spotkania wyleciał z boiska za sprawą drugiej żółtej kartki. W pierwszej połowie warunki sprzyjały bardziej gospodarzom. To Arsenal stwarzał sobie groźne sytuacje, a najlepszą z nich "zmarnował" Robin Van Persie. Kapitan Kanonierów uderzył piłkę głową, która zatrzymała się na plecach Vermaelena, który nie zdążył schować się przed lecącą piłką do bramki City. W drugiej części zdecydowana dominacja Arsenalu Londyn. Głównym inicjatorem akcji gospodarzy był Mikel Arteta, który później doczekał się także swojego trafienia. Wcześniej jednak doskonałą sytuacje miał Theo Walcott. Młody Anglik spartolił akcje meczu, kiedy to nie trafił czysto do praktycznie pustej bramki. Po objęciu prowadzenia na cztery minuty przed końcem meczu drużyna Manchesteru City rozpaczliwie szukała wyrównania. "The Citizens" otworzyli się na tyle rywalom, że po kontrze Arsenalu Aaron Ramsey zmarnował stuprocentową akcje. "Ramsey ma szczęście, bo dzięki trafieniu Artety o tej sytuacji nikt nie będzie pamiętał" - taką wypowiedź udzielili komentatorzy dzisiejszego meczu. Do Antybohaterów City warto też dodać Roberto Manciniego. Włoch nie wpuścił na boisko Edina Dżeko zostawiając w polu kompletnie bezradnego i grającego brutalny futbol Mario Balottelliego. Dopiero pod sam koniec meczu na boisko został wpuszczony Carlos Tevez, który zmienił nie grającego nic Kuna Aguero. Arsenal wygrał w pełni zasłużenie, a dzięki temu zwycięstwu przesunął się na trzecią lokatę w lidze. Na niekorzyść City jednak parę godzin wcześniej Manchester United pokonało Quens Park Rangers 2:0 i odskoczyło już na osiem oczek.
czwartek, 22 marca 2012
Zapowiedź spotkań BSQ League 24 marzec
BSQ Premier Alfreton Town v Cambridge Utd Barrow v Braintree Town Ebbsfleet United v Kettering Fleetwood Town v Mansfield Hayes & Yeading v AFC Telford Kidderminster v Darlington Lincoln City v Newport County Luton v Grimsby Stockport v Bath City Tamworth v Gateshead Wrexham v Forest Green York v Southport W lidze BSQ Premier jest kilka ciekawych spotkań.Na miarę hitu kolejki zasługuje mecz pomiędzy liderem z Fleetwood a "Jeleniami" z Mansfield. Kilka dni temu te dwa zespoły grały ze sobą i mecz w Mansfield zakończył się remisem 1-1. Goście mają znakomitą passę nie przegrywając 8 spotkań z rzędu.Fakt w bezpośrednich pojedynkach to Fleetwood wygrywałodwukrotnie wysoko po 3-0 i 5-0 jednak forma Mansfield odradza typowaniu na gospodarzy mimo tak niskiej stawki. Mecz na wysokim poziomie będzie też w York. FinalistaFA Trophy podejmie u siebie zespół Southoprt. Pamiętajmy, żegoście grają na wyjazdach bardzo dobrze. Najczęściej w tych pojedynkach padał remis i być może w tej kolejce będzie podobnie.
BSQ South
Boreham Wood v Eastleigh Bromley v Farnborough Chelmsford v Basingstoke Dorchester v Dartford Dover v Staines Town Eastbourne Borough v Woking Havant and W v Tonbridge Maidenhead Utd v Salisbury Truro City v Thurrock Welling v Sutton Utd Weston-S-Mare v Hampton & Richmond Hitem w dywizji South jest mecz pomiędzy Welling aSutton Utd. Najciekawsze jest to, że gospodarze jeszcze nigdy nie przegrali na Park View Roadtylko 4 razy remisując. A więc są zdecydowanym faworytem tego spotkania mimo, że Sutton rywalizujez nimi bezpośrednio o 3 miejsce w tabeli. Goście nigdy nie wygrali w Welling.
BSQ North Altrincham v Solihull Moors Bishop's Stortford v FC Halifax Blyth Spartans v Gloucester Corby v Colwyn Bay Droylsden v Boston Utd Gainsborough v Eastwood Town Harrogate Town v Workington Hinckley Utd v Vauxhall Motors Histon v Nuneaton Hyde v Guiseley Worcester v Stalybridge
Hitem w dywizji North jest pojedynek lidera z Hyde z klubem plasującym się na 3 pozycji Guiseley. Mimo wszystkolider jest zdecydowanym faworytem ponieważ jeszcze nieprzegrał ligowego meczu na Ewen Fields a goście niegrają dobrze na wyjazdach mając bilans 6-6-4. Najciekawszejest to, że lider w histori spotkań z Guiseley nigdy jeszczenie wygrał raz przegrywając 0-1 w poprzednim sezonie. Środa pełna emocji w Premier League
Już dawno nie mogliśmy oglądać tak emocjonującej środy. Swoje mecze rozgrywały drużyny z czołówki i tylko Manchester City oraz Arsenal Londyn mogą być zadowoleni z przebiegu swoich meczów. Na sam początek udajemy się do Liverpoolu. Miejscowy Everton podejmował na Goodison Park Arsenal Londyn. Podopieczni Arsene Wengera musieli wygrać to spotkanie, jeśli jeszcze myślą o tym, aby zakończyć sezon w pierwszej czwórce. Mimo meczu na wyjeździe Wojciech Szczęsny był praktycznie cały mecz bezrobotny, a jego koledzy zdołali strzelić tylko jednego gola. Bramka padła w 8. minucie po strzale Vermealena. Wynik już nie uległ zmianie, a "Kanonierzy" mogą wrócić do Londynu z skromnym dorobkiem jednej bramki i planowanych trzech punktów. Everton - Arsenal 0:1 Druga ekipa z Liverpoolu, tym razem zawodnicy "The Reds" wybrali się na Loftus Road aby podjąć beniaminka Quens Park Rangers. Pierwsza połowa jednak nie pokazała nam żadnych goli, jednak druga odsłoniła całkiem inne oblicze po czym kibice zgromadzeniu na stadionie oglądali aż pięć bramek. Wynik meczu otworzył S. Coates trafiając do siatki rywala w 54. minucie meczu. Dokładnie dwadzieścia minut później zrobiło się już 2:0. Drugą bramkę dla swojego zespołu zdobył tym razem D. Kuyt. Gdy kibice QPR powoli opuszczali trybuny nastąpiło nagłe przebudzenie i parę minut później S. Derry strzelił bramkę kontaktową. To nie był koniec emocji na Loftus Road. Pięć minut przed końcem meczu wynik wyrównał D. Cisse, a w doliczonym czasie meczu gola na wagę jakże ważnych trzech punktów strzelił Mackie ustalając wynik meczu. QPR - Liverpool 2:3 Mówi się, że najlepsze zostawia się zawsze na koniec. Trzeci mecz środowego wieczoru rozgrywany był na White Haart Line. Miejscowa drużyna Tottenhamu podejmowała u siebie Stoke City. Pełen emocji mecz zakończył się tylko remisem. Obydwie drużyny mogą żałować tego spotkania. Cameron Jerome w 77. minucie otworzył wynik meczu. Dokładnie szesnaście minut później, już w doliczonym czasie meczu Rafeal van der Vaart doprowadził do remisu, a jego drużyna tylko zremisowała ze Stoke City 1:1 Tottenham - Stoke Ostatni najbardziej emocjonujący i skupiający największą rzeszę fanów Premier League. Wielki szlagier na Etihad Stadium. Manchester City, które na swoim stadionie wygrało 19. meczów z rzędu mierzyło się z Chelsea Londyn. Piłkarze z Londynu wyszli na prowadzenie po niespełna godzinie gry, gdy strzał Cahilla po rykoszecie całkowicie zmylił bramkarza gospodarzy. Roberto Mancini postanowił wprowadzić na boisko niegrającego od kilku miesięcy Carlosa Teveza, który według jednego z komentatorów meczu zagrał "tak sobie". Piłkarze "Citizens" już tylko atakowali bramkę szukając desperacko nadziei, która pozbawi "The Blues" trzech punktów. W 78. minucie kontrowersyjnego karnego podyktował sędzia, który dopatrzył się ręki u zawodnika Chelsea. Jedenastkę na bramkę zamienił niezawodny Kun Aguero. Wspomniany Tevez także miał swoje parę minut. Argentyńczyk zaliczył asystę przy trafieniu Nasriego, a City pokonało Chelsea 2:1 i już od 20. meczów z rzędu jest niepokonane na swoim boisku. Manchester City - Chelsea 2:1
czwartek, 09 lutego 2012
Premier League od A do Z
Premier Leauge - Najwyższa klasa rozgrywkowa w Anglii. Bez wątpienia także najlepsza liga na świecie. W obecnym sezonie (na stan 09.02.2012) o tytuł mistrza ligi angielskiej największe szanse na to trofeum mają dwie drużyny z Manchesteru. Odpowiednio City, jak i United zajmują pierwsze i drugie miejsca w tabeli. W żadnej innej najbogatszej, czy też najbardziej znanej lidze nie ma tylu klasowych zawodników. W żadnej innej lidze nie spotkamy także klasyków, które mamy okazje doświadczać średnio co 2-3 kolejki. Wielki, światowy poziom możemy zobaczyć dokładnie od pierwszego, do siódmego miejsca w tabeli. Największą rewelacją rozgrywek w tym sezonie jest bez wątpienia Newcastle United. Ekipa "Srok" zajmuje piąte miejsce i traci zaledwie jeden punkt do czwartej ekipy Chelsea Londyn Najbardziej znanymi piłkarzami w Premier League są oczywiście Wayne Rooney, Nani, Ryan Giggs, Paul Scholes, Frank Lampard, John Terry, Didier Drogba, Nasri, David Silva, Balotelli, Aguero, czy też nawet sam Carlos Tevez, który nawet nie mieści się na ławkę rezerwowych Manchesteru City. Nazwiska wielkich gwiazd ligi angielskiej można wymieniać bez końca. Po przez wielkie, młode talenty, po piłkarzy, którzy warci są miliony, a także tacy co z piłką nożną powoli się żegnają. Premier League założone zostało dokładnie w 1992 roku. Na początku liczba drużyn nosiła cyfrę 22. Dziś jednak ekip w Premier League jest dokładnie 20. Po spadku trzy drużyny z najgorszym bilansem punktowym spadają do Championship (najlepsze zaplecze Ekstraklasy na świecie). Pierwsze zwycięstwo w sezonie 1992/1993 padło dla Manchesteru United. Co ciekawe, to właśnie ta drużyna ma tych zwycięstw najwięcej bo aż 12. Do Manchesteru przypisuje się wiele zasług związanych z "naj" Premier League. Niżej przedstawiamy najwięcej występów w lidze angielskiej. Ryan Giggs (Manchester United) - 584 W liście najlepszych strzelców nie brakuje piłkarza Manchesteru United. Alan Shearer (Newcastle United, Blackburn Rovers) - 260 Nikt jednak nie ma prawa pochwalić się tak świetnym dorobkiem mistrzowskim jak Manchester United. Przez ostatnie dwie dekady w Lidze angielskiej najlepszą drużyną zdecydowanie byli zawodnicy z Old Trafford. Manchester United - 12
Autor: Michał Banaś Tagi:
alan shearer
manchester city
Manchester United
Newcastle United
Premier League
Ryan Giggs
Wayne Rooney
22:55, zemboolstokie ,
Premier League
Link Dodaj komentarz »
czwartek, 19 stycznia 2012
Okienko transferowe w Premier League (18.01.2012)
Zobacz jak wygląda stan okienka transferowego w Premier League. Niżej przedstawiamy zakupy i sprzedaże wszystkich klubów występujących w najwyższej klasie rozgrywkowej w Anglii. ARSENAL ASTON VILLA BLACKBURN ROVERS BOLTON WANDERERS CHELSEA EVERTON FULHAM LIVERPOOL MANCHESTER CITY MANCHESTER UNITED NEWCASTLE UNITED NORWICH CITY QUEENS PARK RANGERS STOKE CITY SUNDERLAND TOTTENHAM HOTSPUR WEST BROMWICH ALBION
niedziela, 11 grudnia 2011
SPL: Szczęśliwy Celtic wygrywa z Hearts
W 18. kolejce SPL nie doszło do większych sensacji. W sobotnie popołudnie najciekawiej wyglądały mecze liderów ligi. Rangers podejmowali w stolicy Hibernian, natomiast Celtic Glasgow na swoim obiekcie mierzyli się z Hearts. Hibernian, który obecnie znajduje się w dołku grał u siebie z liderem z Glasgow. Rangers zdobyli bramki dopiero w drugiej połowie meczu. Autorem obu trafień był Nikola Jelavić. Warto dodać, że jedna z bramek padła po rzucie karnym. Następnym, bardziej ciekawym meczem było spotkanie na Celtic Park. Miejscowa ekipa z Glasgow grała z piątą siłą ligi, Hearts. Mimo dominacji Celticu jedyną bramkę zobaczyliśmy w ostatnich minutach meczu. Victor Wanyama uderzył z 20. metrów. Bramkarz gości poprowadził piłkę wzrokiem, która leciała w samo okienko bramki. Emocji nie było dość w obecnym meczu. W 88. minucie Hearts dostali od sędziego nie zasłużony rzut karny. Lepszy okazał się jednak Fraser Forster, który wybronił wynik, a Celtic zniwelował swoją stratę do czterech oczek do Rangers. W innych meczach SPL ciekawie wyglądał mecz Aberdeen - St. Mirren, w którym padł remis 2:2. Najgorsze "wrażenia" z meczu mogą zapisać sobie kibice Dunfermline. Ich drużyna nie rozegrała spotkania z Kilmarnock ze względu na złe warunki boiska.
Hibernian - Rangers 0:2
środa, 07 grudnia 2011
LM: Manchester pogrążony w rozpaczy
Wczoraj cały Londyn cieszył się z awansu swoich drużyn do następnego etapu rozgrywek w Lidze Mistrzów. Dzisiejszego wieczoru zarówno Manchester City, jak i United żegnają się z jedną z najważniejszych imprez klubowych w Europie już w fazie grupowej. Ze swojego zadania nie wywiązała się ekipa Sir Alexa Fergusona. Piłkarze z Old Trafford dali sobie strzelić dwie bramki ekipie Basel strzelając o jedną za mało. Kosztem Czerwonych Diabłów do następnej edycji przeszła Benfica Lizbona i wspomniana wcześniej drużyna Basel. Niedawno mogliśmy pisać o tym jak Manchester United odpada z FA Cup po wyniku 2:1 z Crystal Palace. Dziś taki sam wynik (znów dla rywali) przytrafia się obecnym Mistrzom Anglii. Basel - Manchester United 2:1 Kibice Manchesteru City też nie mają powodów do radości. Mimo zwycięstwa z Bayernem Monachium, "The Citizens" mogą pocieszyć się tylko grą w Lidze Europejskiej. Wszystko za sprawą Napoli, które pewnie wygrało w Villarealu 2:0 i zapewniło sobie obok drużyny z Monachium awans do następnej rundy. Manchester City - Bayern 2:0
Takiego scenariusza nie napisałby żaden dobry "bajkopisarz". Najlepsze drużyny w z najlepszej ligi świata odpadają już w fazie grupowej Ligi Mistrzów. Pytanie tylko, czy szczytem marzeń obydwu ekip jest gra na poziomie Ligi Europejskiej? Ciężko jest nam sobie wyobrazić Fergusona i jego zawodników podnoszących ten puchar. Nie dlatego, że go nie wygrają, tylko z powodów czysto standardowych. Manchester United praktycznie zawsze grywał w Lidze Mistrzów. Trzeba także podkreślić, że "Red Devils" nigdy nie wygrali tego etapu rozgrywek. |
Ostatnie wpisy
Tagi
![]()
Stoke City Warto Grać Bristol Rovers Koldruk Kontakt: Gadu-Gadu: 8749116 e-mail: wos211@interia.pl
| |||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||